No i po świętach. M. nie ma od czwartku na fejsbuku, usycham z tęsknoty. Święta bardzo owocne :D. Dostałam pod choinkę: słuchawki, 21st Century Breakdown, Insygnia Śmierci, obie części na DVD, Bunt Maszyn i Świat Zero. Baaaaaardzo się cieszę. Dzisiaj byłam na zakupach, kupiłam sobie genialny sweter i spodnie. Nic ciekawego się u mnie nie dzieje, typowe wolno-dniowe nudy. Chyba pogram sobie w jakieś głupawe gry.
Black'N'White.
piątek, 23 grudnia 2011
niedziela, 18 grudnia 2011
Let it snow! ♥
Wczoraj wieczorem spadł śnieg :3. Cieszyłam się jak małe dziecko, miałam ochotę wskoczyć w jakąś zaspę :D. Mniej radośnie było na wczorajszym konkursie w Engelbergu. Po I serii Schlieri prowadził, ale w drugiej probie musiał się wywalić, dosyć poważnie. Był tak blisko od zwycięstwa ;C. Na szczęście ma tylko trochę siniaków, ale po upadku miał problemy z krążeniem i pluł krwią. Biedactwo. Ale pocieszam się tym, że dzisiaj wystartuje i będzie dobrze ^^. Ten upadek nie był jego błędem, po prostu w Szwajcarii walił ostro śnieg i na zeskoku się go nazbierało i tyle. Zresztą jak chcecie więcej się dowiedzieć to odsyłam was TU.
A Mateusz nadal mnie ignoruje. Trochę o nim zapomniałam, bo rzuciłam się do mojej ukochanej (jednej z wielu :P) książki. "Felix, Net i Nika oraz Pułapka Nieśmiertelności". Kocham ten tytuł, dowcipy Neta i ogólnie całą fabułę <3. Ostatnio, gdy rozmawiałam z mamą zeszło na temat jednej z nowszych części (Bunt Maszyn), którą chcę pożyczyć od koleżanki. Mama powiedziała mi, żebym się wstrzymała do Świat. Coś czuję, że w takim razie dostanę to pod choinkę :D! I jeszcze wiem o płycie Green Day'a, 21st Century Breakdown.
To tyle na dziś, moi drodzy, chociaż czuję, ze nikt nie odwiedza bloga :P
A Mateusz nadal mnie ignoruje. Trochę o nim zapomniałam, bo rzuciłam się do mojej ukochanej (jednej z wielu :P) książki. "Felix, Net i Nika oraz Pułapka Nieśmiertelności". Kocham ten tytuł, dowcipy Neta i ogólnie całą fabułę <3. Ostatnio, gdy rozmawiałam z mamą zeszło na temat jednej z nowszych części (Bunt Maszyn), którą chcę pożyczyć od koleżanki. Mama powiedziała mi, żebym się wstrzymała do Świat. Coś czuję, że w takim razie dostanę to pod choinkę :D! I jeszcze wiem o płycie Green Day'a, 21st Century Breakdown.
To tyle na dziś, moi drodzy, chociaż czuję, ze nikt nie odwiedza bloga :P
środa, 14 grudnia 2011
Fuck.
Kurr! Mam ochotę iść się pociąć. Ale zacznijmy od wtorku.
Na przerwie obiadowej gadałam sobie z moim kolegą z 3 klasy. Kręcił się gdzieś tam Mati z kolegami. Krzysiek mnie przytulił na powitanie, oczywiście Mateusz to widzial i od razu przeniósł się z kolegami bliżej nas i cały czas zerkał w moją stronę. Gołym okiem było widać, że jest zazdrosny. Byłam w euforii, bo to oznaczało, że może coś dla niego znaczę. Wczoraj byliśmy w ramach wuefu na lodowisko. Było wszystko fajnie, ale Mati totalnie nie umiał jeździć. Było to takie słodkie, jak próbował się popisywać. W pewnym momencie kolega z klasy przytulił mnie od tyłu, jak Mati się usiłował popisywać i oczywiście zobaczył to. Ja się wkurzyłam, bo nie chciałam w nim więcej wzbudzać zazdrości. Mateusz gdzieś na chwilę wyszedł, potem wrócił i porwał czapkę z głowy swojej koleżanki z klasy i w niej jeździł. Zagotowało się we mnie, ale siedziałam cicho. Kiedy skończyliśmy jeździć i w szatni przebierałam łyżwy Mateusz po prostu przytulił się do tej laski, stojąc parę centymetrów przede mną. Myślałam, że się poryczę, to było okropne :<. Chciałam rzucić tymi łyżwami i wybiec. Nie mogłam się powstrzymać, zeby mieć smutną miną, on to oczywiście zauważył i potem cały czas chodził z uśmieszkiem satysfakcji.
Sama nie wiem o co mu chodziło. Czy to było ot tak, czy może też chciał wzbudzić we mnie zazdrość. Jeżeli to drugie, to niech wie, że mu się w chuj udało.
Na przerwie obiadowej gadałam sobie z moim kolegą z 3 klasy. Kręcił się gdzieś tam Mati z kolegami. Krzysiek mnie przytulił na powitanie, oczywiście Mateusz to widzial i od razu przeniósł się z kolegami bliżej nas i cały czas zerkał w moją stronę. Gołym okiem było widać, że jest zazdrosny. Byłam w euforii, bo to oznaczało, że może coś dla niego znaczę. Wczoraj byliśmy w ramach wuefu na lodowisko. Było wszystko fajnie, ale Mati totalnie nie umiał jeździć. Było to takie słodkie, jak próbował się popisywać. W pewnym momencie kolega z klasy przytulił mnie od tyłu, jak Mati się usiłował popisywać i oczywiście zobaczył to. Ja się wkurzyłam, bo nie chciałam w nim więcej wzbudzać zazdrości. Mateusz gdzieś na chwilę wyszedł, potem wrócił i porwał czapkę z głowy swojej koleżanki z klasy i w niej jeździł. Zagotowało się we mnie, ale siedziałam cicho. Kiedy skończyliśmy jeździć i w szatni przebierałam łyżwy Mateusz po prostu przytulił się do tej laski, stojąc parę centymetrów przede mną. Myślałam, że się poryczę, to było okropne :<. Chciałam rzucić tymi łyżwami i wybiec. Nie mogłam się powstrzymać, zeby mieć smutną miną, on to oczywiście zauważył i potem cały czas chodził z uśmieszkiem satysfakcji.
Sama nie wiem o co mu chodziło. Czy to było ot tak, czy może też chciał wzbudzić we mnie zazdrość. Jeżeli to drugie, to niech wie, że mu się w chuj udało.
sobota, 10 grudnia 2011
Dunno.
Cholera jasna! Kurwa! Wręcz. Nie mogłam się powstrzymać, wybaczcie. Czwartek mnie wprowadził w stan całkowitej ekstazy. Napisałam do Mateusza przemogłam się :3. Bardzo fajnie nam się pisało, mimo, że rozmawialiśmy tylko o szkole. Kiedy schodziłam, to napisał mi "pa ;*". Chciałam śpiewać i tańczyć, totalna euforia :D. Za to wczoraj było już gorzej... Znowu do niego napisałam, myśląc, że będzie równie miło jak wczoraj. Ale rozmowa totalnie się nie kleiła, podłamałam się :<. Nawet się nie pożegnał. I teraz nie wiem co mam myśleć. On tak tylko gra, czy co?! Robi to specjalnie?! Nie wiem, kurna. Pewnie on ma mnie totalnie w dupie i pisze ze mną z uprzejmości. Moja przyjaciółka, Dorota mówi znowu, że on (cytat) "pewnie cię pragnie jak każdy mężczyzna, przecież wiesz jak jest". No dobra, może mam powodzenie, ale to nie zmienia faktu, że po naszej pierwszej rozmowie nawet na mnie nie spojrzał. Według mnie nie spojrzał. Wszyscy mnie pocieszają, że on po prostu nie wie co ma robić, albo nie daje po sobie poznać zainteresowania mną. Nawet mój kolega powiedział mi, że Mateusz coś często się na mnie patrzy. Ja już nie wiem co mam w związku z tym myśleć ._. .
Najlepszą piątkową rzeczą i tak była pewna akcja. Tydzień temu mieliśmy test z techniki i pozamieniałam się grupami z moją koleżanka i wyszło tak, ze 6 osób miało taką samą grupę. Oczywiscie wczoraj ta baba to zauważyła i powiedziała, że obniży nam oceny o jeden stopień i da uwagę. My się wkurzyłyśmy i pod koniec lekcji poszłyśmy do niej walczyć. Maja była taka przekonujące, że wyszło na to, ze wpisze nam te obniżone oceny ale uwag nie. Do tego możemy ten sprawdzian poprawić. Więc reasumując, wyszło zupełnie na naszą korzyść. Wszystkie dostałyśmy 3, więc tak jakby poprawimy 3 i będzie lepsza ocena :D
Miłego dnia !
Najlepszą piątkową rzeczą i tak była pewna akcja. Tydzień temu mieliśmy test z techniki i pozamieniałam się grupami z moją koleżanka i wyszło tak, ze 6 osób miało taką samą grupę. Oczywiscie wczoraj ta baba to zauważyła i powiedziała, że obniży nam oceny o jeden stopień i da uwagę. My się wkurzyłyśmy i pod koniec lekcji poszłyśmy do niej walczyć. Maja była taka przekonujące, że wyszło na to, ze wpisze nam te obniżone oceny ale uwag nie. Do tego możemy ten sprawdzian poprawić. Więc reasumując, wyszło zupełnie na naszą korzyść. Wszystkie dostałyśmy 3, więc tak jakby poprawimy 3 i będzie lepsza ocena :D
Miłego dnia !
środa, 7 grudnia 2011
Santa came back home.
Witajcie ;D!
Źle się czuję. Katar zapchał mi cały nos, nie umiem oddychać ._. . Dzisiaj w szkole było niezłe zamieszania, 3 klasa pisała próbne testy. Przenosiliśmy się z piętra na piętro, minął kawałek polskiego. Matko jak ja nie mogę tej Ulki. Cały czas się na mnie gapi złowrogo. Sama mam ochotę jej przyfasolić, jak Slasha kocham. Mateusz dzisiaj może ze 2 razy na mnie zerknął. Czemu ja go nie obchodzę?! W sumie to nie wiem tego, bo nawet nie rozmawiamy, pff. A chciałabym, tylko się cholernie wstydzę! Ciekawe jaka byłaby jego mina, gdyby się dowiedzial ile o nim wiem. Chyba by mu szczena opadła. Dostałam 4 z wuefu za bieganie, strasznie się cieszę :D :D. Myślałam, że będzie gorzej, bo bieganie to nie jest moja mocna strona, ale poszło nieźle. Mati miał na wuefie taki obcisłe spodenki, które fantastycznie okalały jego boski tyłeczek :3. Było na co patrzeć, oj było. Po 15 wróciłam do domu i migiem odgrzałam sobie zupę, podładowałam telefon, przebrałam się i wybiegłam na autobus. Okazało się, że źle odczytałam rozkład jazdy i autobus nie odjeżdżał o 15:38 tylko 15:58 i zdecydowałam się iść piechotą. Doszłam do szkoły w 3 piosenki Guns'ów, czyli coś koło 12 minut. 2,5 km w 12 minut :D. Właściwie to nie napisalam czemu poszłam znowu do szkoły-otóż sprzedawaliśmy na kiermaszu świątecznym podczas gdy odbywała się wywiadówka. Prawdopodobnie zebraliśmy coś kolo 5 stów przez godzinę. Najlepiej było jak wróciłam do domu. Mama popatrzyła do lodowki i zapytała sie mnie, czemu nie zjadłam rosołu. A ja zjadła, tylko wyszło na to, że nie ten co trzeba... Rosół sprzed TYGODNIA(!) trafił do mojego brzucha. Myślałam, że zejdę jak sie dowiedziałam xD.
Nie cierpię systemów liczbowych, tak na marginesie.
Przyjemnego wieczorku, Lilka.
wtorek, 6 grudnia 2011
Coś o mnie.
Na początku zazwyczaj się pisze coś o sobie, prawda? No więc tak. Na imię mam Lilka. Lat jak ci się wyda, niewiele. Jestem niewysoką ciemną blondynką o szaroniebieskich oczach. Nie wiem czy jestem szczupła, na pewno nie jestem chuda. Nie mam talentu ani pasji. Być może, moim talentem jest działanie ludziom na nerwy. Jestem nerwowa, a nawet bardzo. Bywa, że samolubna. Aż dziw, że te cechy nie odstraszają ode mnie chłopaków. Mam duże powodzenie, niestety nie u tego, który jest tym najważniejszym. Ale o tym potem. Nie mam wyrobionego poglądu politycznego, lecz najprędzej byłby to pan Palikot. Niby jestem katoliczką ale do kościoła nie chodzę, chyba że w jakieś święta. Moją religią jest Guns'N'Roses. Tak, tak uwielbiam ten stary zespół, a zwłaszcza pana Hudsona. Jestem też wielką fanką Green Day'a, jeżeli już jesteśmy przy muzyce. W przyszłości chciałabym zostać dziennikarką śledczą czy aktorką. Uwielbiam grać różne role, zwłaszcza te niecne i nikczemne ;>. A dziennikarstwo ze względu na książkę L.J Braun "Kot który..". Wg wielu nie jest to najlepszy kryminał, ale mnie się bardzo podoba, polecam. Ogólnie bardzo dużo czytam. Harry Potter, Drżenie, Agata Christie, Felix, Net i Nika itp. Nie mam ulubionego gatunku i autora, czytam to co mi się podoba. Uwielbiam oglądać i grać w piłkę nożną (odchył statystyczny :D). Moją pasją są także skoki narciarskie.
Co do charakteru bloga- nie będzie to jakieś ckliwe opowiadanko o moim życiu, czy też blog modowy. Zwyczajny pamiętnik, tak jak ten pisany. Dlaczego nie ręczny? Otóż kiedyś taki prowadziłam, były tam bardzo skryte zapiski lecz pewnego razu, moja rodzina go przeczytała i dlatego wolę już takiego nie prowadzić. Następny post będzie bardziej o moim życiu i co się w nim ogólnie dzieje.
Miłego wieczoru życzę, Lila.
Co do charakteru bloga- nie będzie to jakieś ckliwe opowiadanko o moim życiu, czy też blog modowy. Zwyczajny pamiętnik, tak jak ten pisany. Dlaczego nie ręczny? Otóż kiedyś taki prowadziłam, były tam bardzo skryte zapiski lecz pewnego razu, moja rodzina go przeczytała i dlatego wolę już takiego nie prowadzić. Następny post będzie bardziej o moim życiu i co się w nim ogólnie dzieje.
Miłego wieczoru życzę, Lila.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)