sobota, 10 grudnia 2011

Dunno.

Cholera jasna! Kurwa! Wręcz. Nie mogłam się powstrzymać, wybaczcie. Czwartek mnie wprowadził w stan całkowitej ekstazy. Napisałam do Mateusza przemogłam się :3. Bardzo fajnie nam się pisało, mimo, że rozmawialiśmy tylko o szkole. Kiedy schodziłam, to napisał mi "pa ;*". Chciałam śpiewać i tańczyć, totalna euforia :D. Za to wczoraj było już gorzej... Znowu do niego napisałam, myśląc, że będzie równie miło jak wczoraj. Ale rozmowa totalnie się nie kleiła, podłamałam się :<. Nawet się nie pożegnał. I teraz nie wiem co mam myśleć. On tak tylko gra, czy co?! Robi to specjalnie?! Nie wiem, kurna. Pewnie on ma mnie totalnie w dupie i pisze ze mną z uprzejmości. Moja przyjaciółka, Dorota mówi znowu, że on (cytat) "pewnie cię pragnie jak każdy mężczyzna, przecież wiesz jak jest". No dobra, może mam powodzenie, ale to nie zmienia faktu, że po naszej pierwszej rozmowie nawet na mnie nie spojrzał. Według mnie nie spojrzał. Wszyscy mnie pocieszają, że on po prostu nie wie co ma robić, albo nie daje po sobie poznać zainteresowania mną. Nawet mój kolega powiedział mi, że Mateusz coś często się na mnie patrzy. Ja już nie wiem co mam w związku z tym myśleć ._. .
Najlepszą piątkową rzeczą i tak była pewna akcja. Tydzień temu mieliśmy test z techniki i pozamieniałam się grupami z moją koleżanka i wyszło tak, ze 6 osób miało taką samą grupę. Oczywiscie wczoraj ta baba to zauważyła i powiedziała, że obniży nam oceny o jeden stopień i da uwagę. My się wkurzyłyśmy i pod koniec lekcji poszłyśmy do niej walczyć. Maja była taka przekonujące, że wyszło na to, ze wpisze nam te obniżone oceny ale uwag nie. Do tego możemy ten sprawdzian poprawić. Więc reasumując, wyszło zupełnie na naszą korzyść. Wszystkie dostałyśmy 3, więc tak jakby poprawimy 3 i będzie lepsza ocena :D

Miłego dnia !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz